Pastafarianka chciała mieć w swoim prawie jazdy zdjęcie z durszlakiem na głowie. Trybunał Praw Człowieka zabrał głos w sprawie!

Pastafarianka chciała mieć w swoim prawie jazdy zdjęcie z durszlakiem na głowie. Trybunał Praw Człowieka zabrał głos w sprawie!
Autor: Shutterstock Pastafarianka chciała mieć w swoim prawie jazdy zdjęcie z durszlakiem na głowie. Trybunał Praw Człowieka zabrał głos w sprawie!

Od prawie czterech lat holenderka Mienke de Wilde walczy w swoim kraju o to, aby uznano, że odmowa wykonania zdjęcia do prawa jazdy z durszlakiem na głowie jest ograniczeniem jej praw. Kobieta wyznaje bowiem pastafarianizm, czyli wiarę w Latającego Potwora Spaghetti, która w 2016 r. została w Holandii uznana za religię. Głos w sprawie zabrał Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Pastafarianizm to inaczej wiara w Latającego Potwora Spaghetti. U wielu wzbudza śmiech, inni traktują ją całkiem poważnie i są jej wyznawcami. W Holandii ma już status pełnoprawnej religii. Nakryciem głowy jest tutaj durszlak, który ściągnąć można wyłącznie w domu. Pastafarianie wierzą, że ludzie wyewoluowali z piratów. W niebie na pastafarian czekają wulkany piwne i striptiz. Innowierców z kolei spotka w piekle rozgazowane piwo i striptizerki mające choroby weneryczne. 

Mieszkająca w Holandii Mienke de Wilde, zagorzała pastafarianka, stwierdziła, że w związku z jej wyznaniem, powinna mieć możliwość zrobienia sobie zdjęcia do prawa jazdy z durszlakiem na głowie. Twarz przecież jest wtedy wystarczająca odsłonięta i rozpoznawalna. Niestety, urzędy nie pozwoliły jej na to, a w dalszej kolejności sąd w Nijmegen ostatecznie już odmówił członkini Kościoła Latającego Potwora Spaghetti prawa do pozowania z durszlakiem na głowie do zdjęcia. Sprawa trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 

Chciała zdjęcie z durszlakiem na głowie. Decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka szokuje! 

Niewątpliwym jest, iż tak długa walka miała być zwieńczeniem prawa do równego traktowania i wolności wyznania. 2 grudnia Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał jednak, że skarga jest niedopuszczalna. Decyzja ta nie jest formalnym rozstrzygnięciem. Sędziowie uznali, że łamaniem praw człowieka nie jest bowiem konieczność krótkotrwałego zdjęcia części odzieży ze względów bezpieczeństwa. Pojawił się także argument, że wyznanie, aby być chronione, powinno być okraszone pewnym przymiotem „powagi i spójności”, i nieoczekiwanie stwierdzono, że pastafarianizm jednak nie jest religią. 

Wyznawcy pastafarianizmu są oburzeni tym stanowiskiem. 

"Oczywiście jesteśmy bardzo rozczarowani i nie zgadzamy się z tym orzeczeniem. Uważamy również za bardzo dziwne, że ETPC, w ślad za sędziami holenderskimi, decyduje się na dyskusję teologiczną. W końcu, naszym zdaniem, nie ma żadnych prawnych narzędzi, aby jednoznacznie ocenić, czy Pastafarianizm posiada wymaganą „powagę i spójność” - czytamy na ich oficjalnej holenderskiej stronie. 

Skoro Latający Potwór Spaghetti jest stwórcą wszystkiego, a pastafariaznim został dużo wcześniej uznany w Holandii za religię, to dlaczego w ogóle sędziowie dyskutują na temat powagi i spójności? To pytanie pozostaje otwarte. Niewątpliwie jednak zdjęcie z durszlakiem w prawku byłoby oryginalne. 

Ten quiz zdradzi prawdę o Tobie. Nic się nie ukryje

Pytanie 1 z 8
Twój partner/partnerka chce się rozstać, co wtedy robisz?

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl!

Super Raport 13.12 (Goście: Leszek Balcerowicz - FOR, były minister finansów oraz dr Małgorzata Bonikowska - prezes CSM) Sedno Sprawy: Jan Rulewski
Źródło: Pastafarianka chciała mieć w swoim prawie jazdy zdjęcie z durszlakiem na głowie. Trybunał Praw Człowieka zabrał głos w sprawie!