Blackout w Polsce niewykluczony. „W energetyce mamy stan przedzawałowy”

Blackout w Polsce niewykluczony. „W energetyce mamy stan przedzawałowy”
Autor: Beniamin Bukowski/pixabya

Wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba stwierdził, że „w energetyce mamy stan przedzawałowy wywołany polityką unijną, a po drugie sytuacją za naszą wschodnią granicą”. Nie wykluczył także możliwości, że w Polsce zimą dojdzie dla blackoutu, czyli masowego wyłączenia prądu. Tymczasem nasi zachodni sąsiedzi Niemcy ostrzegą przed możliwymi przerwami w dostawie prądu.

Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska był gościł na antenie Radia Plus, gdzie w czasie rozmowy powiedział, że „w energetyce mamy stan przedzawałowy wywołany polityką unijną, a po drugie sytuacją za naszą wschodnią granicą”. Co więcej, nie wykluczył on sytuacji, w której zimą w Polsce dochodzi do blackoutu. Dodał, że to mało prawdopodobny scenariusz.

- Sądzę, że to się nie wydarzy, ale przez lata podejmowano decyzje, które w mojej ocenie mogą mieć negatywny skutek dla bezpieczeństwa systemów energetycznych. Na przykład paradoksalnie – samochody elektryczne. Gdybyśmy mieli ich miliony, to mielibyśmy stałe blackouty dlatego, że sieć nie jest do tego przystosowana, a nawet bloków energetycznych nie ma - mówił Ozdoba.

Ogrzewanie hybrydowe, czyli kilka źródeł ciepła w domu bez smogu. Czy warto?

Blackout w Polsce niewykluczony

Wraz z nadejściem zimy w Polsce może pogorszyć się sytuacja, ponieważ wrośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną. Portal „Money.pl” zauważa, że sytuacja jest niepokojąca, bo trwa remont wielu bloków energetycznych w polskich elektrowniach. W listopadzie i w grudniu mają skończyć się prace w dwóch blokach w Bełchatowie. Remontowany jest także jeden z bloków w Kozienicach.

- W tej sytuacji nic dziwnego, że ostatnio coraz częściej musimy się wspomagać importem. Jest to konieczne, gdy rezerwa mocy w polskim systemie spada poniżej wymaganych 9 procent – podkreśla portal.

Blackout w styczniu i w lutym 2023

Ralph Tiesler z Federalnego Urzędu Ochrony Cywilnej i Pomocy Ofiarom Katastrof twierdzi, że Niemcy muszą przygotować się na blackout. Według niego ryzyko chwilowych przerw w dostawie prądu w niektórych regionach jest wysokie.

- Musimy założyć, że zimą będą przerwy w dostawie prądu. […] Ryzyko takie sytuacji wrazsta od stycznia i lutego, więc należy wyjść z założenia, ża przez pewien czas będą występowały przerwy w dostawie prądu – stwierdził.

Tiesler zaznaczył, że blackout może być dotkliwy, bo nie wszystkie regiony są wyposażone w awaryjne generatory, które mogłyby dostarczyć prąd do strategicznych obiektów.