Płatne parkowanie na Ochocie: Mieszkańcy mówią "NIE"

2021-10-12 18:56 Ewa Sas STAN
Uczestnicy protestu
Autor: Ewa Sas

Mieszkańcy Ochoty buntują się przeciwko zmianom, jakie w ich dzielnicy chce wprowadzić Zarząd Dróg Miejskich. Chodzi o ulice, gdzie strefa płatnego parkowania już obowiązuje, ale można na nich parkować skośnie. Niebawem za sprawą urzędników ma się to zmienić.

Niezwykły tramwaj z powstańcami. Wycieczka po Warszawie jak przed wojną

Ze skośnego na równoległe

Na Ochocie już teraz ciężko o miejsce parkingowe. Mochnackiego, Mianowskiego, Uniwersytecka - mieszkańcy już teraz krążą po tych uliczkach i często parkują w znacznej odległości od swojego mieszkania. Tymczasem Zarząd Dróg Miejskich chce zmienić układ parkowania ze skośnego na równoległe. To zdaniem mieszkańców znacznie wpłynie na liczbę dostępnych miejsc parkingowych.

- Taka zmiana jak można łatwo policzyć, powoduje zabranie przynajmniej połowy miejsc parkingowych - zauważa jeden z mieszkańców, Piotr Guzek. - Czy ja mam zabrać samochód na plecy na trzecie piętro? Chyba tego oczekują ode mnie urzędnicy, a nie czuję się na siłach - denerwuje się starsza mieszkanka.

Mieszkańców w walce ze zmianami w parkowaniu wspierają też władze dzielnicy.

- Na najbliższej sesji rady dzielnicy chcemy wprowadzić stanowisko w zakresie ulic Mochnackiego i Mianowskiego, w którym rada dzielnicy poprze mieszkańców w proteście przeciwko działaniom ZDM-u zmierzającym do likwidacji miejsc parkingowych poprzez zmianę formy parkowania. Chcemy zobowiązać ZDM, żeby niezwłocznie wstrzymał jakiekolwiek zmiany w strefie i zaczął rozmawiać z mieszkańcami - mówi Łukasz Kwaśniewski, radny dzielnicy Ochota.

Mieszkańcy w raporcie z konsultacji wnosili o to, by nie likwidować istniejących miejsc parkingowych i w miarę możliwości, tam gdzie się da, zachować możliwości parkowania skośnego czy prostopadłego.

Ulice są zbyt wąskie

Urzędnicy bezradnie rozkładają ręce. Jak mówią - ulice w centrum Starej Ochoty są zbyt wąskie, aby parkowanie zostawić w niezmienionej formie.

- Ulica Mochnackiego jest wąską uliczką, na której ciężko się przecisnąć i samochodem i pieszo. Parkowanie skośne wymaga przynajmniej 5 m szerokości ulicy, tu nie ma fizycznie tyle przestrzeni - mówi Mikołaj Pieńkos z ZDM-u.

Jednak scenariusz o tym, że z powierzchni ulic zniknie dokładnie połowa miejsc, zdaniem Mikołaja Pieńkosa nie jest prawdziwy. - To nie jest takie proste wyliczenie, miejsc postojowych nie będzie o połowę mniej. W niektórych lokalizacjach ubędzie po jednym czy dwóch miejscach, gdzie indziej przybędzie.

Urzędnicy zapewniają też, że zrobią wszystko, aby miejsc dla mieszkańców przybyło. - Część z miejsc będzie przeznaczona tylko dla mieszkańców. W ten sposób chcemy zwiększyć dostępność tych miejsc. Część ulic będzie miała wprowadzony jeden kierunek ruchu, dzięki czemu drugi pas będzie można przeznaczyć na parkowanie - mówi Mikołaj Pieńkos.

Mieszkańcy nie odpuszczają i zbierają podpisy pod petycją przeciw wprowadzeniu zmian w parkowaniu. Zdaniem niektórych, ZDM zmieniając układ parkowania chce wymusić na nich kupowanie droższego abonamentu obszarowego, który kosztuje 600 zł, podczas gdy ten dla mieszkańca, umożliwiający zatrzymanie się na najbliższych ulicach, kosztuje zaledwie 30zł.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!