Dramat na Placu Zamkowym. Myśleli, że się potknął. Chwilę później walczyli o jego życie

Plac Zamkowy
Autor: Andrzej Wrotek flickr.com / Cezary Borysiuk flickr.com Plac Zamkowy

To, co w pierwszej chwili wyglądało na upadek po potknięciu, okazało się sytuacją zagrożenia życia! Do czasu przyjazdu karetki pogotowia mężczyzną zaopiekował się patrol Straży Miejskiej.

Wszystko wydarzyło się w samo południe, 1 października. Patrol straży miejskiej w radiowozie na Placu Zamkowym wypełniał właśnie dokumentację służbową, gdy nagle funkcjonariuszka zauważyła, jak mężczyzna wchodzący po schodach z Trasy W-Z pada na ziemię. - W pierwszej chwili pomyślałam, że potknął się o ostatni stopień schodów. Krzyknęłam do partnera, że mamy wypadek i wybiegliśmy z radiowozu - relacjonuje insp. Agnieszka Ojrzyńska z I Oddziału Terenowego - Po chwili byliśmy już przy tym mężczyźnie. Był nieprzytomny, z trudem oddychał. Zaczęliśmy udzielać pomocy. - dodaje. Jak się wkrótce okazało, życie mężczyzny wisiało na włosku.

Tracił przytomność kilka razy

Po kilkunastu sekundach mężczyzna odzyskał świadomość, ale nie wiedział co się stało. Pamiętał, że ma 44 lata i mieszka w Śródmieściu. Przyznawał, że czuje silne pieczenie i ból za mostkiem, co mogło wskazywać na zawał serca. Insp. Ojrzyńska wraz z kolegą usadzili mężczyznę w pozycji półsiedzącej tak, by kolana miał pod brodą i wezwali pogotowie ratunkowe. Nim karetka dotarła, mężczyzna jeszcze dwa razy tracił przytomność. Gdy ją odzyskiwał z trudem łapał powietrze, kaszlał i siniał. Po kilkunastu minutach ratownicy dojechali na miejsce i zajęli się 44-latkiem. Po wykonaniu EKG podjęli decyzję o przewiezieniu go do szpitala. W karetce mężczyzna przyznał, że już dwukrotnie miał stany przedzawałowe. Gdyby nie błyskawiczna reakcja strażników miejskich, to zdarzenie mogłoby mieć tragiczny finał.

Policjanci ratowali psa, który utknął na dachu

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!