Przyszedł po wypłatę. Okradł i... pogryzł swojego pracodawcę! Skończył w areszcie

Przyszedł po wypłatę. Okradł i... pogryzł swojego pracodawcę! Skończył w areszcie
Autor: Pixabay Przyszedł po wypłatę. Okradł i... pogryzł swojego pracodawcę! Skończył w areszcie

Funkcjonariusze pionu kryminalnego ze Śródmieścia, gdy tylko otrzymali informacje o awanturze, w jednej z wrocławskich firm, niezwłocznie pojechali na miejsce. W siedzibie przedsiębiorstwa, zgłaszający i jednocześnie poszkodowany opowiedział policjantom o całym zajściu. Agresor, którym okazał się być, jego pracownik okradł go. Zgłaszający chcąc odzyskać skradzione pieniądze został pogryziony przez sfrustrowanego pracownika.

Funkcjonariusze ustalili, że 41-letni wrocławianin zgłosił się do swojego przełożonego po odbiór wynagrodzenia, a gdy usłyszał, że zostanie mu potrącona spora kwota, która wiązała się z koniecznością naprawy szkód jakie spowodował on w mieniu przedsiębiorstwa, zabrał plik pieniędzy z biurka szefa.

Historia ta może i nie wzbudziłaby zdziwienia, gdyby nie fakt, że pomiędzy pracodawcą a pracownikiem doszło do kłótni, szarpania i gryzienia po rękach.

Na miejscu szybko pojawili się policjanci. Agresor jednak nie był zaskoczony. Oddał skradzione pieniądze i potwierdził wersję swojego pracodawcy i naocznych świadków.

Dla zgłaszającego, 34-letniego mieszkańca Wrocławia, zakończyło się to wizytą na pogotowiu. Zatrzymany agresor trafił do policyjnego aresztu.

Wszystkim nam udziela się świąteczny nastrój, a zakupowy szał powoduje, że liczymy się z każda złotówką. Nie usprawiedliwia to jednak karygodnego i agresywnego zachowania 41-latka.

Ten quiz zdradzi prawdę o Tobie. Nic się nie ukryje

Pytanie 1 z 8
Twój partner/partnerka chce się rozstać, co wtedy robisz?

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl!

Super Raport 14.12 (Goście: Jan Grabiec - PO oraz Jan Strzeżek - Porozumienie) Sedno Sprawy: Anna Maria Siarkowska
Źródło: Przyszedł po wypłatę. Okradł i... pogryzł swojego pracodawcę! Skończył w areszcie