Pomoc dla pogorzelców. „Straciliśmy większość rzeczy, ale najważniejsze, że żyjemy”

2021-12-31 9:10 Dominika Bakura
Pomoc dla pogorzelców w Sopocie
Autor: https://zrzutka.pl/928dz2

Ubrania, pościel, środki czystości i sprzęt AGD. To wyłącznie niektóre z rzeczy jakie w tym momencie potrzebują pogorzelcy z domu przy ulicy Bitwy pod Płowcami w Sopocie. Przypomnijmy - do pożaru doszło we wtorek nad ranem. Powodem było zwarcie instalacji.

- Po 3 nad ranem obudził mnie nieprzyjemny zapach i niemiłe uczucie drapania w gardle. Obudziłam męża. Otworzyliśmy okna, sprawdziliśmy wygaszony wcześniej kominek. Wszystko było w porządku. Ale tego dymu było coraz więcej - wspomina pani Angelika, której mieszkanie najbardziej ucierpiało w pożarze.

Problemem okazała się instalacja elektryczna. - W pokoju 6-letniego syna, obok gniazdka elektrycznego, dokładnie na wysokości jego głowy, usłyszeliśmy trzaski. Zadzwoniłam na 112. Jak strażacy przyjechali, musieli już używać masek i butli z tlenem, bo dym wypełnił pomieszczenia. Ogień pojawił się po 15 minutach na dachu - mówi kobieta.

Miasto, na czas trwania remontu budynku, zaproponowało rodzinom lokale zastępcze. W pomoc mogą zaangażować się także mieszkańcy.

- Wszystkie bieżące potrzeby osób pokrzywdzonych zostały zabezpieczone. W stałym kontakcie z rodzinami poszkodowanymi w pożarze są pracownicy socjalni sopockiego MOPS i dwóch psychologów - mówi Magdalena Czarzyńska-Jachim, wiceprezydent Sopotu. - Dwie rodziny straciły w tym pożarze niemal cały dobytek, jeśli ktoś chciałby wesprzeć pogorzelców to jest możliwość przekazania im nowych rzeczy. Można je przynosić na dyżurkę Straży Miejskiej w Urzędzie Miasta lub skontaktować się z MOPS, który koordynuje akcję wsparcia poszkodowanych, pod całodobowym numerem telefonu 58 551 17 10 - dodaje wiceprezydent Sopotu.

Znajomi pogorzelców zorganizowali także zbiórkę finansową. Jest ona dostępna za pośrednictwem portalu zrzutka.pl.  

- Będziemy wdzięczni za każdą pomoc. Zrobimy wszystko by jak najszybciej wrócić do naszego domu - konkluduje pani Angelika. 

Źródło: Pomoc dla pogorzelców. „Straciliśmy większość rzeczy, ale najważniejsze, że żyjemy”