Gdańsk: Podpalał i wracał...żeby sobie popatrzeć. Piroman jest w rękach policji

2021-06-07 12:40 Róża Perszon PAP.
Gdańsk: Podpalał i wracał...żeby sobie popatrzeć. Piroman jest w rękach policji
Autor: KMP Gdańsk

Do policyjnego aresztu trafił 63-latek z Gdańska, podejrzany o podpalenie śmietników. Do zatrzymania sprawcy doszło, kiedy mężczyzna wrócił na miejsce przestępstwa, by popatrzeć, jak strażacy gaszą pożar.

W czwartek (3 czerwca) południu policjanci otrzymali zgłoszenie, że na jednej z ulic w rejonie Śródmieścia doszło do pożaru plastikowych pojemników na śmieci. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, ustalili, że prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie, a ogień zajął nie tylko śmietniki, nadpalona została także elewacja budynku oraz drzwi.

„Łączna kwota strat spowodowanych przez działanie sprawcy wstępnie oszacowana została na 30 tysięcy złotych.”

- komentują policjanci.

Okazało się, że 63-latka nie tylko rozpoznał pracownik ochrony ale i uwieczniły kamery monitoringu. Szukanie sprawcy nie było zbyt pracochłonne, podpalacz został na miejscu.

„Policjanci wylegitymowali 63-latka z Gdańska i go zatrzymali, po tym, jak analiza monitoringu wykazała, że mają do czynienia ze sprawcą tego przestępstwa. W rozmowie z funkcjonariuszami mężczyzna przyznał, że podpalił śmietniki, ponieważ chciał zobaczyć, jak strażacy gaszą pożar.”

- dodają mundurowi. 

Zatrzymany gdańszczanin został doprowadzony do komisariatu, a po zakończeniu czynności trafił prosto do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszał zarzuty w sprawie uszkodzenia mienia i spowodowania start nie mniejszych niż 30 tys. zł.

Za zniszczenie mienia, przepisy przewidują nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z Bydgoszczy szukają podpalacza. Rozpoznajesz go?
Źródło: Gdańsk: Podpalał i wracał...żeby sobie popatrzeć. Piroman jest w rękach policji